Warning: "continue" targeting switch is equivalent to "break". Did you mean to use "continue 2"? in /home/kknet/ftp/180stopni.eu/wp-content/themes/Divi/includes/builder/functions.php on line 4943
Kasia robi niespodziankę | 180 Stopni

Kasia robi niespodziankę

Ostatnie dni przed wakacjami w przedszkolu Kasi, były pełne niespodzianek.

 

Jednego dnia, przedszkolaki wybrały się, całą grupą, do Banialuki (to teatr w Bielsku-Białej), w inny na wycieczkę,

na Dębowiec (jeden ze szczytów Bielska Białej,

na który można również wyjechać kolejką),

w jeszcze inny przyszedł pan policjant, mówiąc
o bezpieczeństwie
na wakacjach,

a w kolejny, przyszedł pan ratownik górski, który tłumaczył, co zrobić jak ktoś się zgubi w górach.

Kasia nie mogła się doczekać wakacji, bo jak co roku, na cały miesiąc, wyjeżdża
do babci- do Ochotnicy.

Dziewczynka postanowiła wieczorem, że na zakończenie przedszkola, w tym roku, zrobi dla Pani niespodziankę.

– Co robisz Kasiu?- zapytała mama, widząc jak córeczka siedzi przy swoim łóżku
i coś rysuje, wycina, klei.
– Niespodziankę.
– Dla kogo robisz niespodziankę?
– Dla Pani w przedszkolu, bo chcę jej przez to podziękować za cały rok pracy z nami.
– Za co szczególnie?
– Za to, że jest taka miła, że się nami opiekuje i za to, że mogliśmy się dużo nauczyć
w przedszkolu.
– Brawo Kasiu! Musisz być z siebie dumna, że wpadłaś na taki pomysł. Pomyśl jeszcze, komu można podziękować za cały rok.
– Dobrze mamusiu, pomyślę.

Kasia wycinała serduszka, wklejała na kartkę, coś tam pisała po swojemu, rysowała wesołe minki, ale mimo tego, że intensywnie myślała, nie miała pojęcia komu jeszcze można podziękować.

 

Gdy tak sobie rysowała oparta o łóżko, na którym miała rozłożony cały warsztat swojej pracy, powoli zamykały się jej oczka i usnęła, mając w jednej ręce zieloną kredkę, a na drugiej położoną ciężką od myślenia główkę.

Zaczęła śnić… śniło się jej, że przyszedł do niej Anioł Stróż.
– Kim jesteś? – zapytała Kasia.
– Twoim Aniołem.
– Co tu robisz?
– Jestem zawsze przy Tobie, by podpowiadać Ci, jak postępować.
– Ale fajnie! To co? pobawimy się razem?
– Możemy – odpowiedział Anioł.

Zaczęli budować z klocków, potem rozwiązywali rebusy a na końcu stroili panie,
w takiej dużej książeczce z naklejkami. Po chwili, Anioł zapytał Kasię, widząc kredki, flamastry, kolorowe papiery i nożyczki:
– Co robisz?
– Niespodziankę dla Pani, żeby jej podziękować za cały rok pracy. Mamusia mi powiedziała, żebym pomyślała dla kogo jeszcze mogę zrobić ale nie mam pojęcia. Nikt chyba nie zrobił dla mnie w ciągu całego roku tyle ile Pani w przedszkolu.
– Nikt? – zapytał zdziwiony Anioł. No to popatrz – pomogę Ci zobaczyć..
Anioł machnął skrzydłem przed oczami Kasi i nagle zobaczyła, jak w przedszkolu, panie kucharki starają się zrobić coś dobrego na obiad dla dzieci.
– A ja myślałam, że obiad się przywozi gotowy – powiedziała Kasia.
– Panie kucharki przywożą gotowy, ale ktoś go musi przygotowywać przez wiele godzin.
Anioł machnął skrzydłem drugi raz i Kasia zobaczyła mamę, jak każdego wieczoru
(a właściwie nocy, gdy Kasia już zasnęła), brała jej brudne buty i szczotką z szarym mydłem szorowała, żeby jako tako wyglądały na następny dzień (warto wspomnieć, że Kasia mimo tego, że do przedszkola miała niedaleko, to nie chodziła zbyt często chodnikami. Wolała trawę, czasami piasek, czasami małe błotko). Potem, mama prasowała jej ubranie do przedszkola, nie mówiąc już o tym, że musiała czasami jeszcze obiad zrobić dla całej rodziny.
– A ja myślałam, że nie brudzę tak bardzo butów i dlatego są takie czyste następnego dnia. A moje ubranka? nie wiedziałam, że tak długo się je prasuje…
Anioł machnął skrzydłem jeszcze kilka razy i Kasia mogła zobaczyć tatę, który pracował czasami bardzo ciężko, aby dobrze się całej rodzince żyło.
Widziała Tomka, który czasami posprzątał zabawki po Kasi, gdy ta zapomniała zupełnie o swoich obowiązkach.

 

Gdy Anioł machnął skrzydłem po raz kolejny – Kasia poczuła delikatne głaskanie

na policzku i usłyszała cichutki głos mamy:
-Kochanie, obudź się… zasnęłaś przy robieniu niespodzianki. Już jest bardzo późno, chowamy to wszystko i idziemy spać.
– Dobrze mamusiu. A co robiłaś tak długo, że też jeszcze nie śpisz?
– Czyściłam buciki na jutro do przedszkola i prasowałam Ci Twoją ulubioną sukienkę.
– Dziękuję mamusiu. Kocham cię.
– Ja Ciebie też Kasiu. Dobranoc.